spitfire 

 
Spitfire 

<--- powrót do budowy Spitfire

16 Marzec 2004

Po kolejnym tygodniu malowania i cackania Spit jest gotów do lotu :)


ten największy bajer ;) - chowane podwozie
tu link do filmu z podwoziem w akcji


efekt zabawy w linie podziału i nity (jest ich szacunkowo ~7000)


po odjęciu przykrywki

Konkluzje na koniec budowy ale przed oblotem:
- z efektu wizualnego jestem osobiście zadowolony ale kosztowało to MASĘ pracy, często zastanawiałem się
  czy warto aż tak się poświęcać dla tak małego i nietrwałego modeliku ...
- norma wagowa przekroczona - model waży 422g - za co?: malowanie, 
  podwozie (30g), regulator (ponad 20g)
- SC udało się zachować na właściwej pozycji bez żadnych ingerencji w położenie wyposażenia
- podwozie chowane - fajna rzecz ale w takim małym modelu trudno je dobrze zainstalować i wyregulować
- na zdjęciach model ze śmigłem 7x5APC ale trochę lepiej wypada GWSowskie 7x3,5 - w/g pomiarów 
  na biurku  ciąg statyczny wynosi ok. 290g

2004-03-18
Oblot
Trafiłem na świetną bezwietrzną pogodę. 
Wykonałem 2 krótkie (~5min) loty. 
Oczywiście start i lądowanie na kółkach 
Startowałem na lekko zaciągniętym drągu - bo podłoże (płyty chodnikopodobne) było nierówne no i golenie w spicie dość "proste" (za mało wysunięte do przodu). Tak więc start bez problemu, dalej spokojnie do góry - no i leci, podwozie do góry . 
Model wymagał trymu (zaciągnięcia) wysokości (tak ~3mm). Mocy silnika było dość, choć mam wrażenie, że przez ostatnie 25% gazu model już nie przyspieszał tak dobrze jak przy mniejszym gazie. Pokręciłem się ostrożnie kilka minut i zabrałem się za lądowanie: koła w dół, długie podejście, lot szybowcowy i piękne wolne przyziemnienie 
Później kilka minut na ochłonieńcie, zmiana aku i na pas. Start jak poprzednio bez niespodzianek. Tym razem pozwoliłem sobie na trochę więcej: pętelki, beczki a nawet kilka zwitek korkociągu, no i te niskie naloty. Niestety robiło się już ciemno a model szarobury więc: gear down i jak poprzednio szybowcowo, delikatnie na spotkanie z pasem. 
Trochę tego mało żeby zrecenzować własności lotne Spita ale jestem zadowolony

2004-03-19
Kolejne 2 loty. Pierwszy 12min na GWS 7x3,5 ("zjadł" ~800mAh), drugi troche ponad 10min na APCe 7x5. Apecak daje większy ciąg ale prądu zżera wyczuwalnie więcej
(~1120mAh). Loty bardzo przyjemne choć jeszcze ostrożne. Niestety każde lądowanie a właściwie dobieg i ten moment, w którym model już prawie się zatrzymuje kończyło się na dziobie modelu. Gdyby był tam gładki asfalt pewnie byłoby jak należy. No i przez tą trzęsiawkę na pasie odpadł jeden plastik - wlot powietrza do chłodnicy - drobiazg.

później ...
Model wszedł do latającej eskadry ;) Więcej zdjęć, filmów w dziale "W terenie"

<--- powrót do budowy Spitfire 

© hilbrycht.com