Co by tu się dużo nie rozpisywać - krótko - SUPER IMPREZA!!!
Z
lataniem przez pogodę było ciut gorzej ale za to jakie klimaty
:)
W sobotę kiedy troszkę padało Kaper pokazał nam jak to się
robi DELTĘ z depronu. I faktycznie w ciągu 1,5h powstał latający
depronowiec !!! Tutaj
mały fotoreportaż z tego wydarzenia.
Z
ciekawostek lotniczych:
- koledzy z Niemiec ze swoimi szybowcami (5 metrów rozpiętości)
+ samolotami holującymi
Niestety do jednego "holownika" zapomnieli
zabrać statecznika. Podczepili więc szybowiec pod
drugi
holownik. Niestety
na kilkunastu metrach, doszło do zluzowania linki holującej,
następnie szarpnięcie i holownik przepadł.
Gruchnął o ziemie z lekka się uszkadzając. Szybowiec
natomiast zdążył się wyczepić i zaraz wylądował.
Szkoda - bo już więcej nie latał.
W niedzielę natomiast zaprezentowali nam lot także potężną
repliką Sopwith Camela. Super!
- kolega Kucz z Poznanie wykonał kilka przelotów swoim
odrzutowcem. Ech co za dźwięk, co za prędkość ...
No i umiejętności! W dwóch przypadkach zgasł mu
silnik i zawsze doskonale lądował (z wiatrem w dodatku).
- no i oczywiście popisy akrobacyjne wielu naszych doskonałych
pilotów
Z
nielotniczych - atmosfera, organizacja, zaopatrzenie (:) -
marzenie. Lokalowo też super - mieliśmy do dyspozycji
kilunastopokojowy (może więcej) dom pilota. Dużo miejsca do
spania, "modelarnia", prysznice ...
A
z ciekawostek lotniczo/nielotniczych - ja osobiście po kolejnym
już pifku kiedy oglądałem model statku piotrap i kiedy pokazał
mi takie małe świetliki wędkarskie, które używał do podświetlenia
modelu wpadłem na szatański pomysł - a może by tak podświetlić
sticka i polatać nim (była ciemna noc i troszkę wiało).
Tak też się stało - Stick został wyposażony w 4 zielona
paski (2 na końcówkach skrzydeł i 2 na stateczniku pionowym)
wrażenie niesamowite - UFO. Oczywiście lot był krótki :(
Osobiście
wiele nie latałem - w sobotę 2 loty Mszybowcem i 3
Twinstarkiem (ha - start i lądowanie na świeżo dorobionym
podwoziu). Wspomniany wcześniej lot Stickiem. W niedzielę 2
loty Mszybowcem i próba lotu Trenerkiem (problemy z silnikiem
:( ).
Straty - 2 spalone silniki 600, ułamane mocowanie skrzydła w
Sticku i podwozie (odpadło) w Trenerku.
OK - czas na kilka zdjęć (tylko tyle - w ręku mieści się
albo aparatura albo aparat :)

organizatorzy -
Biniu i Jurek

Sopwith Camel


Mucha Piotra_de

JET

Xtreme Kapera


sobota - zmierzch

ja z Twistarkiem
(+ Piotrp)

czas coś spalić

nie ma się z
czego śmiać - powąchaj silnik

ostatni na
lotnisku. sobota wieczór - czekamy na przerwę w deszczu
|