live 

 
Latanie i spadanie

 
2003-01-04

Inauguracja sezonu 2003.

Sobota, pogoda przyzwoita, mróz tylko -5, wolne popołudnie - więęęęc ...
Zapakowałem Speedego i Albatrossa. Pierwsze Speedy - leży już od ponad miesiąca po nieudanych oblotach. Pojechałem na najbliższą łączkę. Po ostatnich doświadczeniach ze Speedym bałem się, że niestety będzie za mała...
Na szczęście jest OK - zrobiłem 3 loty. Model lata dobrze - jakoś udało się go wyregulować ...

 

Jak się okazuje ze Speediego można sporo wycisnąć. Dziś tylko troszkę nim pokręciłem ...

Zimno, pakuję Speediego i jedziemy nad jezioro (tylko kilometr) - Albatross czeka ...

© hilbrycht.com