live 

 
Latanie i spadanie

 
2003-09-13/14
Linowiec
Sobota - latanie do upadłego :) MegaFlyerem. Tym modelem da się powariować :
)


tu model oderwał się dość późno z pasa i przekosił prze 2 metry wysoką trawę
ale jakoś się wyrwał

zdjęcia MFa: Leszek Kłos

Niedziela
W powietrzu Bearcat, TL96


lataliśmy kilka razy jednocześnie dwoma Starami,
goniliśmy się po niebie - no prawie combat :)
Zdjęcie historyczne ponieważ Zbyszkowy (po prawej) rozwalił się dość porządnie
a mój w minutę później dołączył do niego - ale nie jest tak źle - tylko pęknięty kadłub.
Model przeleciał zbyt blisko innego nadajnika - dostał zakłócenia i z 3m gruchnął pionowo w ziemię

 

20 wrzesień
TL-96 po naprawie lata bez zarzutu. Niestety konie (chyba) poryły nam lotnisko - start z ziemii okazał się niemożliwy.
Miał miejsce mały wypadek MegaFlyera. Otóż podczas lotu odwróconego na ~20m przez ułamek sekundy zawahałem się w kwestii wysokości :) no i MF skierował się (dalej w pozycji odwróconej) w kierunku ziemi - prawie go wyciągnąłem (udałoby się z pewnością gdybym miał większe wychylenia wysokości "w dół").
Model właściwe płasko przejechał się plecami po wysokiej trawie. Straty: ster kierunku wyszedł z zawiasów, trybiki w HS81 i śmigło. Sam płatowiec na szczęście nienaruszony :)

Wrzesień ...
Generalnie - wrzesień to mało czasu na latanie i pogoda kiepskawa - przede wszystkim za dużo silnych wiatrów. Kilka razy udało się wyskoczyć wieczorem przed blok polatać Diablo - deproniakiem. Niestety jest b.wrażliwy na wiatr. Teraz z nowymi aku lion model lata znacznie lepiej. Żeby tak tylko miał jeszcze profil symetryczny - to by dopiero było :) ....

© hilbrycht.com