Kwiecień 2003
Jak ktoś
napisał - modelarze "latający" to ludzie twardo stojący
na ziemi a jednocześnie "bujający" w obłokach.
A jakby tak jeszcze popatrzeć z góry ...
Wybór padł na
aparat Musteka Gsmart mini
3. Zaraz po kupnie aparat wypróbowałem
jako kamerkę. Efekty można zobaczyć tu
i tu
i
tu .

Film fajna
rzecz ale brak możliwości sterowania "z dołu" skłoniło
do dalszych poszukiwań. Ktoś na grupie podał link
do strony Czecha,
który wykonał interfejs do sterowania tym aparatem za pomocą
nadajnika RC.
Ludmir
Rogalski przetłumaczył tekst z ww czeskiej strony.
Trwało to
"chwilkę" i w końcu elementy interfejsu dotarły do
mnie z Czech (dzięki Alek :). Interfejs z pomocą znajomego
zainstalowałem w aparacie. Jeszcze kilka dni na wykonanie
"podstawki" i całość była gotowa do lotu. Mustek
często zniekształca obraz gdy porusza się poziomo. Dlatego
wykonałem statyw tak by można było ustawić aparat żeby robił
zdjęcia "do przodu" modelu. Za nosiciela wybrany
został Twinstar (podstawka z aparatem wymienna na "kabinę"
Twinstara).


Tak ustawiony
aparat niestety stawia opór i samolotem lata się trochę
gorzej - ale da się.
Październik
2003


El
diablo po
wstawieniu dobrego silnika i aku miał dość mocy żeby spokojnie
dzwignąć Gsmarta
|