Twinstar 

 
Twinstar

 
Postanowiłem przejść na elektryki

Za namową Krzysztofa Szykowskiego wybór padł na Twinstara. Widziałem ten model wcześniej lecz nie przypadł mi do gustu (taki szary styropianowy ...). No ale pobuszowałem trochę po internecie szukając stron o Twinstarze no i znalazłem kilka zdjęć i artykułów ... - no da się go trochę poprawić.

Oprócz Twinstara zmuszony byłem kupić trochę osprzętu elektrycznego (ładowarka, akumulatory, regulator) no i kilka mikroserw.

Do konstrukcji wprowadziłem kilka zmian (info z sieci, rady doświadczonych kolegów i własne pomysły).

A teraz po kolei:


tak to mniej więcej wygląda po wyjęciu z pudełka.
Wszystko jest, nawet najdrobniejsze duperele


a to pierwszy etap klejenia


pierwsza modyfikacja:
w oryginale skrzydła wzmacniają listewki drewniane (balsowe?), ja zamiast jednej 
z nich wstawiłem patyk bambusowy. Otwór w styropianie wykonałem lutownicą,
Patyk został porządnie "oblany" żywicą


skrzydło gotowe



druga modyfikacja:
mocowanie serw w skrzydłach. Serwo trzyma się ciasno na rzepie,
a dodatkowo jest przytrzymane za pomocą lekkiej blaszki.
Zalety: b. łatwo można tak zainstalowane serwo zdemontować.


No jak może być samolot bez podwozia (wtedy jeszcze naiwnie 
tak myślałem).
Z pozostałych od wzmocnienia skrzydeł listewek (tam gdzie poszedł bambus) wykonałem konstrukcję nośną podwozia. Dodatkowo listwa dla przedniego koła jest dość długa (~15cm) i stanowi dodatkowe wzmocnienie kadłuba.


Na podwozie poświęciłem kupę czasu by ostatecznie temat odłożyć. 
Spód kadłuba okleiłem taką szarą super taśmą wzmacnianą. Pewnie jak 
nauczę się dobrze latać (a twinstar cały będzie) zainstaluję to podwozie ...


A tak wygląda skrzydło w ostatniej fazie
Przy okazji: pod śrubami, które "trzymają" skrzydło zastosowałem profilowane podkładki.


"piękniejszy" nie będzie -;)

A co w środku:
2 silniki standardowe (400), śmigła 125x110, serwa HS-81 (x4), regulator Modeltronik MMc-35, akumulatory Sanyo RC 2400mAh x8

Ogólne wrażenia:
Model oceniam dość pozytywnie. Nie jest to ARF ale nie trzeba dużo umiejętności aby go zbudować. No i tydzień czasu poświęcając po kilka godzin dziennie. Lata się nim również całkiem przyjemnie. 
I to co najważniejsze naprawa płatowca po kraksach nie jest trudna: wystarczy żywica 5 minutowa, papier ścierny -;)
To naprawdę świetny model do nauki latania.

W końcu naszedł czas na oblot 

© hilbrycht.com